| Lech Poznań blisko 9 milionów |
Będzie to najprawdopodobniej któryś z fanów pierwszego meczu "Kolejorza" u siebie, z Zagłębiem Lubin (29 lutego). Ktoś, kto wejdzie na to spotkanie mniej więcej jako 4400. z kolei. Jak go znaleźć? - Mamy na bramkach system ewidencjonujący, który odnotowuje wejście każdego kibica co do minuty. W ten sposób ustalimy, który to kibic - mówi Michał Lipczyński, szef marketingu Lecha, który tę sytuację zamierza wykorzystać, rzecz jasna, do swoich celów.
W jaki sposób klub obliczył tę liczbę kibiców? - Korzystaliśmy z dostępnych materiałów archiwalnych, m.in. gazet oraz publikacji na temat Lecha takich jak Encyklopedia Piłkarska Fuji - mówi Michał Lipczyński.
Podawana w prasie frekwencja na meczach to szacunki i wartości przybliżone, więc owego "9-milionowego" kibica Lecha należy traktować bardzo umownie. Poznański klub wykorzystuje jednak wszelkie możliwości, gdyż porywa się na poprawienie mocno wyśrubowanego rekordu rozprowadzonych karnetów z rundy jesiennej - było ich wtedy przeszło 12 tys.
- W pierwszym tygodniu sprzedaży zamkniętej, tzn. dla posiadaczy karnetów z poprzedniej rundy, rozeszło się 2500 sztuk - mówi Lipczyński. Sprzedaż zamknięta potrwa do 11 lutego. Następnie, 12 i 13 lutego karnety będą mogli nabywać posiadacze kart płatniczych Lecha, a 14 lutego ruszy sprzedaż otwarta. - Jeśli udałoby nam się rozprowadzić 16 tys. karnetów, w ogóle nie będzie sprzedaży biletów przed meczami, bo stadion nie pomieści więcej kibiców - mówi Joanna Dzios, rzeczniczka prasowa Lecha.
Spośród rozprowadzanych karnetów, kilkaset będzie darmowych - rozdanych w ramach barteru sponsorom czy też rodzinom piłkarzy. Lech przygotował tez kilkanaście karnetów dla kibiców niepełnosprawnych. Aby je zdobyć, trzeba przysłać do Lecha zgłoszenie plus wypis z orzeczenia ZUS. Decyduje kolejność zgłoszeń.
Nowe baterie Lecha
Firma Hansgrohe, specjalizująca się w armaturze łazienkowej, została nowym sponsorem Lecha rangi premium. Na dodatek nawiązała ona współpracę z innym sponsorem "Kolejorza" - Kopahaus. - Sporto to zdrowie i higiena to zdrowie - uzasadniał prezes Lech Mielnik. - Lech medialnie wypada najlepiej w Polsce, dlatego postanowiliśmy się z nim związać. Umowa jest roczna z opcją przedłużenia aż do 2012 r. - Nie uzależniamy tego od zdobycia mistrzostwa kraju - mówił prezes Mielnik. - Ważniejsza jest dla nas atmosfera.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
|
|
| |