W rywalizacji Startu Gniezno z PSŻ Poznań na razie prowadzą gnieźnianie 1:0. Żużlowcy Startu w końcu przełamali fatalną serię dziesięciu porażek z rzędu. Zrobili to w najbardziej odpowiednim momencie, gdyż rozpoczęła się faza play-off, decydująca o końcowych miejscach w I lidze.
Spotkanie od pierwszego biegu było pełne emocji. W wyścigu młodzieżowców najlepszym startem popisał się Maciej Piaszczyński, a za jego plecami umiejscowili się Adrian Gomólski, Daniel Pytel i Kjastas Puodżuks. Gomólski widząc, że nie uda mu się wyprzedzić rozpędzonego Piaszczyńskiego, zwolnił i na trzecim okrążeniu umiejętnie przyblokował Pytla. Natychmiast wykorzystał Puodżuks.
Drugi bieg rozgrywano dwa razy. Najpierw najlepszym refleksem na starcie popisał się Norbert Kościuch, jednak na przeciwległej prostej minął go Dawid Cieślewicz, a na łuku ostro zaatakował go jeszcze drugi z gnieźnian Mirosław Jabłoński. Na łuku obaj żużlowcy zrównali się motocyklami, a że żaden nie chciał odpuścić, Kościuch upadł i został wykluczony z powtórki. Przy drugim podejściu defekt na starcie zanotował Jabłoński. - Zatarł mi się najlepszy silnik - wściekał się gnieźnianin.
Po siódmym biegu gospodarze prowadzili już 26:15. Wtedy trener PSŻ Mirosław Kowalik posłał w bój jako złotą rezerwę taktyczną swojego najlepszego zawodnika Adama Skórnickiego. Początkowo wyścig układał się po myśli gnieźnian Gomólskiego i Simona Steada, którzy prowadzili 5:1. Na trzecim okrążeniu zaczął jednak słabnąć silnik Anglika i najpierw wyprzedził go Skórnicki, a chwilę później jego manewr powtórzył Kościuch. Goście wygrali ten bieg 5:3 i rozpoczęli szaleńczy pościg za Startem.
Trzy kolejne biegi wygrali poznaniacy kolejno 5:1, 4:2, 4:2 i bardzo szybko zniwelowali przewagę gospodarzy tylko do jednego punktu! 500-osoba grupa kibiców "Skorpionów" oszalała z radości. - Moi chłopacy za bardzo się rozluźnili -komentował trener Startu Tomasz Fajfer.
Końcówka zawodów należała jednak do gospodarzy, którzy w trzech ostatnich wyścigach wywalczyli trzynaście punktów przy zaledwie pięciu poznaniaków.
W sobotę drugi mecz, tym razem w Poznaniu. Tam faworytem będą gospodarze. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw.
Start Gniezno - PSŻ Poznań 50:41
Start: Jabłoński 1 (d,1,0), D. Cieślewicz 12 (3,3,1,2,3), Rempała 5 (0,3,0,2), Laukkanen 10 (3,2,2,1,2), Stead 11 (3,3,0,3,2), Gomólski 8 (1,1,3,2,1), Puodżuks 3 (2,1,0).
PSŻ: Kościuch 6 (w,0,1,2,3,0), Kłopot 3 (2,1,0), Skórnicki 14 (1,2,4,3,3,1), Nowaczyk 3 (2,0,1,0), Trojanowski 2 (0,1,1), Piaszczyński 13 (3,2,2,3,0,3), Pytel 0 (0,0).
Mateusz Klejborowski
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|