| Polscy siatkarze grają dziś w Arenie z Argentyną. |
W zespole Raula Lozano w meczu Ligi Światowej zobaczymy jednak tylko siedmiu zawodników, którzy jesienią 2006 r. wywalczyli wicemistrzostwo świata.
Po raz pierwszy w dziesięcioletniej historii startów Polaków w Lidze Światowej dwa mecze z tym samym rywalem odbędą się w dwóch różnych miastach - w piątek w Poznaniu i w niedzielę w Bydgoszczy. To, że Arena tylko raz będzie gościła polskich siatkarzy, oraz fakt, że są oni dziś wicemistrzami świata, sprawiło, że niespełna 4 tys. biletów na pojedynek z Argentyną rozeszło się błyskawicznie. - Gdy po raz 648. odebrałem telefon z pytaniem, czy mam karty wstępu na ten mecz, bardzo mocno skasowałem przód auta - powiedział Marek Bykowski z zarządu PZPS i dodał półżartem, że być może w przyszłym roku sponsor reprezentacji - jeden z operatorów sieci komórkowej - doda do służbowych telefonów zestawy głośnomówiące.
Dla kibiców, którym biletów do Areny nie udało się kupić, organizatorzy meczu z Argentyną przygotowali telebim, który zostanie ustawiony przy poznańskiej hali. Na telebimie będzie można obejrzeć występ polskich siatkarzy.
W 12-osobowej kadrze Lozano na mecze z Argentyną znalazło się tylko siedmiu srebrnych medalistów mundialu. Zabraknie więc Mariusza Wlazłego, Grzegorza Szymańskiego, Daniela Plińskiego, Wojciecha Grzyba i Piotra Gacka. - Zmiany są podyktowane problemami fizycznymi, ale też koniecznością rotacji w składzie. Co nie znaczy, że nie chcemy stworzyć pięknego widowiska i odnieść zwycięstwa - tłumaczy Lozano.
Polacy są faworytami starcia z Argentyną, gdzie odbywa się właśnie zmiana pokoleniowa w kadrze siatkarzy. Obecny zespół jest bardzo młody - średnia wieku to ok. 22 lat. - Szkoda, że w Arenie będzie tylko 5 tys. osób, bo rok temu atmosfera była super - mówi Gruszka.
Początek meczu o godz. 20.
PELE
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |