| ARCHIWUM PRASOWE |
| W walce o mistrzostwo siatkarek na razie remis. |
Winiary Kalisz i Farmutil Piła wygrały w ten weekend po jednym meczu finałowym o mistrzostwo Polski siatkarek.
Rywalizacja zespołów z Kalisz i Piły to prawdziwy klasyk ligi siatkarek. Zmieniają się zawodniczki, nazwy zespołów, a kibicom z Kalisza drużyna z Piły kojarzyć będzie się z Jerzym Matlakiem.
Szkoleniowiec ten nie zawsze przyjmowany jest nad Prosną życzliwie, ale niemal wszyscy zgodnie uznają, że trener ten jest wybitnym taktykiem, który potrafi zneutralizować atuty przeciwnika. Tego w Kaliszu - pamiętając choćby ubiegłoroczny półfinał Pucharu Polski - obawiano się najbardziej. Tymczasem w sobotnim spotkaniu zespół Winiar przegrał nie z przeciwnikiem, ale z własnymi słabościami.
Tylko częściowo kaliszanki mogą usprawiedliwiać się ciężką, pięciomeczową rywalizacją z Aluprofem Bielsko-Biała w półfinale. Komplet publiczności - w kaliskiej hali po raz pierwszy zasiadło 3,5 tys. widzów - ze zdumieniem przyglądał się bezradności kaliszanek, głównie w ataku. Dość powiedzieć, że przebywająca niemal przez cały mecz na parkiecie Anna Woźniakowska zdobyła tylko jeden punkt, atakując ze skutecznością zaledwie 6-proc.! Niewiele lepiej spisywała się Teresa Matuszkova. Wyraźny kryzys formy w decydujących meczach spotkał też Magdalenę Godos, którą przez większą część spotkania zastępowała Olga Owczynnikowa. - Magda straciła gdzieś pewność siebie - stwierdził trener Winiar Igor Prielożny. Doświadczona rozgrywająca Winiar dawała niezłe zmiany, ale trudno było oczekiwać od niej, by poderwała zespół w trudnych momentach.
Taką zawodniczką powinna być Anna Barańska, która spisywała się nieźle, ale jednak zbyt słabo jak na zdecydowaną liderkę zespołu. W zespole Winiar w zasadzie na dobrym poziomie zagrała tylko Milada Spalova.
W tej sytuacji pilanki miały mocno ułatwione zadanie, choć nie można nie zauważyć ich atutów. Dość niespodziewanie największym była gra Michaeli Teixeiry, która była celem większości zagrywek kaliszanek i przyzwoicie radziła sobie z ich przyjmowaniem, a co ważniejsze, była najskuteczniejszą zawodniczką swego zespołu w ataku. Niewysoka Brazylijka zaskakiwała kaliszanki atakami z prawej, ale gdy zaszła taka potrzeba, również z lewej ręki. Dzielnie sekundowały jej Beata Strządała i Irina Starzyńska. - To zwycięstwo na pewno nie było przypadkowe. Poza fragmentami pierwszego seta to my byliśmy na prowadzeniu i do nas należała inicjatywa - mówił po meczu bardzo zadowolony Jerzy Matlak.
Rzeczywiście tylko na początku pierwszego i trzeciego seta kaliszankom udawało się zdobywać kilkupunktową przewagę, ale szybko była ona niwelowana. W trzeciej partii Winiary prowadziły 9:6, by momentalnie oddać swym przeciwniczkom aż osiem punktów z rzędu. Oddać, bo większość z nich pilanki zdobywały po niewymuszonych błędach gospodyń. W pozostałych fragmentach meczu przewaga Farmutilu była już zdecydowana.
Winiary to zbyt klasowy zespół, by tak fatalne mecze mogły mu przytrafiać się dwa razy z rzędu. Kaliszanki potrafiły zmobilizować, a że i Farmutil grał dobry mecz, to poziom niedzielnego spotkania godny był finału mistrzostw Polski. Tym razem kaliszanki tworzyły wyrównany zespół. Ciężar gry w ataku rozkładał się na wszystkie zawodniczki. O zwycięstwie gospodyń zadecydowała jednak gra blokiem. Tym elementem gry kaliszanki zdobyły aż 21 pkt, przy tylko pięciu rywalek. Spalova i Eleonora Dziękiewicz zdobyły blokiem po sześć punktów, a więc więcej niż cały pilski zespół.
Decydujący dla losów meczu był set trzeci, w którym Winiary prowadziły już 15:9, by stracić całą przewagę. Bardzo dobrą zmianę dała wtedy Anita Chojnacka, która trudną zagrywką napsuła gospodyniom sporo krwi. Do zwycięstwa kaliszanki potrzebowały aż czterech piłek setowych, a decydujący punkt blokiem zdobyła Dziękiewicz. W ostatnim secie Farmutil dotrzymywał kroku swym przeciwniczkom do drugiej przerwy technicznej. Później świetny fragment gry miała Spalova, która blokiem i atakami zniechęciła do gry swe rywalki. - Dzisiaj oba zespoły zagrały na swym normalnym poziomie, choć przytrafiały się im oczywiście dłuższe lub krótsze przestoje. To zwycięstwo bardzo cieszy, bo zostało wywalczone w niesprzyjających okolicznościach przy dużym oporze przeciwnika - stwierdził Prielożny.
Winiary Kalisz - Farmutil Piła 3:1 (25:22, 17:25, 18:25, 21:25) i 3:1 (22:25, 25:18, 28:26, 25:19)
Winiary: Barańska, Dziękiewicz, Woźniakowska, Spalova, Matuszkova, Godos oraz Sawicka (libero), Owczynnikowa, Żebrowska (w sobotę)
Farmutil: Bednarek, Skorupa, Starzyńska, Strządała, Teixeira, Kosmatka oraz Kuehn (libero), Chojnacka, Wysocka, Manikowska (w niedzielę), Michalkiewicz (w niedzielę)
Marcin Czerniak
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |
|
|
 |
|
|
 |
| MEDIA O POZNANIU |  |
| Moderus Gamma - tramwaj dla Poznania?
| |
Moderus Gamma - tak nazywa się nowy niskopodłogowy tramwaj, który swoją premierę będzie miał w 2009 r. Taki pojazd będzie prawdopodobnie woził poznaniaków, bo wyprodukuje go spółka córka MPK |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
|
|
 |
|
|