W starciu I-ligowych gigantów lepsi gorzowianie! Żużlowcy Stali pokonali ekipę z Ostrowa 50:39, ale na swój sukces musieli się mocno napracować, bo na gorzowskim torze bardzo długo prowadzili goście.
Zanim żużlowcy rozpoczęli ściganie, tradycyjnie na gorzowskim torze sędzia zawodów nakazał miejscowym doprowadzić tor do stanu "używalności". Ostrowianie uznali, że gospodarze źle przygotowali nawierzchnię. Arbiter - Maciej Spychała - był podobnego zdania i nakazał dodatkowe równanie toru.
Początek należał do gości, którzy po sześciu wyścigach uzyskali sześciopunktową przewagę. To efekt zdecydowanie lepszych startów zawodników z Ostrowa. Ale nie wszyscy żużlowcy z Gorzowa mieli kłopoty z refleksem. Udowodnił to Jesper Jensen w czwartym wyścigu. Duńczyk do mety mknął tak szybko, że ustanowił rekord toru.
Po dziesiątej gonitwie był już remis. Goście bronili się jak mogli. Choć ich zawodnicy nie wygrywali wyścigów indywidualnie, to jako zespół potrafili utrzymać wynik remisowy do trzynastego biegu. W końcówce jednak okazali się bezradni. Gorzowianie przed biegami nominowanymi objęli prowadzenie, a na finiszu znokautowali rywala. W ostatnim wyścigu ostrowianie przez własną niefrasobliwość nie zdobyli ani jednego punktu. Żużlowcy Intaru pojawili się przed startem w kaskach jednakowego koloru.
Stal Gorzów - Intar Ostrów 50:39
Stal: Zetterstroem 11 (t,2,2,3,1,3), Ferjan 15 (3,2,1,3,3,3), Kylmaekorpi 1 (0,0,1,0), Jensen 12 (1,3,d,3,3,2), Jonasson 4 (2,2,t,0), Hlib 7 (1,0,1,w,3,2).
Intar: Max 8 (3,1,2,2,w), Gjedde 6 (2,3,1,0,0), Węgrzyk 4 (2,1,0,1), Screen 8 (1,3,1,2,1), Karlsson 9 (2,3,2,2,w), Brucheiser 0 (0) , Tomicek 4 (3,t,0,0,1), Liberski 0 (0).
Kamil Siałkowski
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|