Dzień Dobry, sobota, 22 listopada 2008 POBIERZ MAPĘ POZNANIA NA KOMÓRKĘ www.poznan24.de www.poznan24.co.uk  
 
ARCHIWUM PRASOWE
Kwinto wrócił, Lech wygrał.
Trzy punkty zdobyte po golu Piotra Reissa i powrót na boisko - przy gigantycznej owacji - Henry'ego Quinterosa to jedyne dobre wiadomości po zwycięstwie 1:0 Lecha Poznań nad Górnikiem Łęczna.

No, może jeszcze do tych dobrych wiadomości trzeba dodać, że "Kolejorz" nie przegrał piątego, kolejnego meczu, a w trzecim z rzędu nie stracił bramki. Krzysztof Kotorowski ma więc na koncie 270 min bez puszczonego gola, ale żeby mógł poprawić swój indywidualny rekord, potrzebuje jeszcze czystego konta w najbliższym spotkaniu z ŁKS Łódź i blisko pół godziny kolejnego - z Widzewem Łódź.

Strata gola przez Lecha w pojedynku z Łęczną była rzeczą niewykonalną, bo piłkarze Górnika tylko dwa razy zbliżyli się do czegoś, co można było nazwać sytuacją bramkową. Oba zdarzenia miały miejsce po przerwie - najpierw Tomasz Zahorski strzelił nad poprzeczką, a potem z 14 m uderzał Rafał Niżnik, tyle że wprost w Kotorowskiego. Tym samym bramkarz Lecha nie miał nawet cienia szansy, by znów - tak jak przed tygodniem - być bohaterem zespołu. Sęk w tym, że po strzeleniu gola poznaniacy dostosowali się poziomem do gry rywali. - Przez 20 minut graliśmy dobrze, a później każdy myślał: to jest Łęczna, oni i tak spadają. Dopiero na ostatnie 10 minut znów się pozbieraliśmy, a do tego momentu myśleliśmy, że przeciwnik się położy i będzie można dalej strzelać. Uprzedzałem, że już w Krakowie Górnik rozegrał dobre spotkanie, że oni walczą do końca. Przecież w lidze nie ma samych Bełchatowów, Wiseł Kraków czy Legii, ale są też takie drużyny i z nimi również trzeba grać. To jest dobra nauczka przed następnym takim meczem - analizował trener "Kolejorza" Franciszek Smuda.

Kandydatów na bohatera od początku wyłoniło się kilku. Lechici grali świetnie przez mniej więcej 25 minut, a kołem zamachowym ich akcji ofensywnych był Przemysław Pitry. Poznański pomocnik grał z niezwykłym luzem i wyjątkowo swobodnie radził sobie z piłką, pokazując kolegom, jak trzeba grać ze słabszym rywalem, który na dodatek rozpoczął mecz bardzo przestraszony. Pitry miał duży udział przy golu. Odegrał piłkę do Jakuba Wilka, a ten precyzyjnie dośrodkował do Piotra Reissa, który z bliska, w dość ekwilibrystyczny sposób, trafił do siatki. - Tak właśnie chciałem strzelić. Gol był dziwny, ale techniczny. Uderzyłem piłkę zewnętrznym podbiciem stopy - opowiadał o golu Reiss. Czy kapitan Lecha poczeka na setną bramkę w ekstraklasie do meczu z Legią, czy też postara się zdobyć tego gola wcześniej? - Jeżeli np. przed meczem z Widzewem będę miał 99 goli, a na Widzewie sędzia podyktuje rzut karny, to będę go strzelał - rozwiewa wątpliwości poznański napastnik.

Wydawało się, że kolejne gole muszą paść, ale Lech wyglądał na zespół syty i powoli zaczął oddawać inicjatywę przeciwnikom. Ci byli jednak na tyle nieporadni, że nie potrafili poważnie zagrozić poznańskiej bramce. Zatem po obiecującym początku mecz zrobił się zupełnie nijaki.

Wspomniani kandydaci na bohaterów meczu eliminowali się sami z wyścigu o to miano. Gdy Pitry opuszczał boisko, nikt chyba go nie żałował, bo od 25. min pomocnik Lecha dostosował się do miernego poziomu i nawet nie biegał do kontrataków. Został więc wygwizdany. - Nikt nie czuje się dobrze po takich gwizdach. Zdaję sobie sprawę, że nie zagrałem dobrze. Czy zasłużyłem na gwizdy? Nie wiem, ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Trzeba podnieść głowę i zasuwać - mówił lewoskrzydłowy Lecha.

Podobnie było z Marcinem Kikutem, który na początku kilka razy wybrał się pod bramkę Górnika, oddał parę strzałów, by po przerwie seriami popełniać głupie faule, po których Łęczna miała rzuty wolne w okolicach pola karnego. Był jeszcze Marcin Zając. Uczestniczył w wielu akcjach Lecha, ale był w nich tak nieskuteczny, że nikt nie wpadłby na pomysł, by go wyróżnić. O mało aktywnym Zbigniewie Zakrzewskim nie ma w ogóle sensu wspominać.

I tak metodą eliminacji bohaterem został Reiss, ale nie ze względu na jakąś porywającą grę, lecz za bramkę, która dała Lechowi zwycięstwo. I nie tylko, bo kapitan "Kolejorza" ściga się o tytuł króla strzelców (ma 11 goli, o jednego mniej od lidera - Michała Chałbińskiego z Zagłębia Lubin), a także o miejsce w Klubie Stu, do którego brakuje mu jeszcze dwóch trafień. Dzięki Reissowi ten słaby dla Lecha sezon nabiera w końcówce rumieńców.

Liderowi Lecha może być teraz łatwiej o bramki, bo do składu wrócił w sobotę Henry Quinteros. Zagrał po kontuzji, pierwszy raz w tym roku i nie zdążył jeszcze pokazać żadnego ze swych magicznych zagrań, za którymi tęsknią kibice. A że tęsknią, można się było przekonać po godzinie meczu - gdy Peruwiańczyk szykował się do wejścia na boisko, a potem się już na nim pojawił, wywołał gigantyczną owację na stojąco. Po chwili, żeby nie było wątpliwości, kibice skandowali jego nazwisko. - Nie miałem sił - powiedział po meczu Quinteros. A trener Smuda dodał: - Schodząc z boiska, mówił do trenera Grzegorza Wilczyńskiego, że muszą jeszcze więcej popracować. Braki będzie więc nadrabiał w meczach - stwierdził trener Lecha.



Lech Poznań - Górnik Łęczna 1:0

Bramka: Reiss (22.)

Lech: Kotorowski - Kikut Ż, Tanevski Ż, Drzymont, Wilk - Bosacki (71. Injać), Murawski - Zając, Reiss, Pitry (76. Dobrew) - Zakrzewski (62. Quinteros).

Górnik: Leciejewski - Głowacki, Nikitović, Pawelec, Sokolenko - Łabędzki - Lisowski (80. Jarecki Ż), Kwiek (72. Chifon Ż), Niżnik, Andruszczak (55. Stachyra) - Zahorski.

Widzów: 11 tys. Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa)

Piotr Leśniowski, Andrzej Grupa
(źródło: http://www.gazeta.pl)

 
 
MEDIA O POZNANIU
Piła z Rosjankami, Kalisz - z Holenderkami
Wyniki losowanie play-off Ligi Mistrzów
Moderus Gamma - tramwaj dla Poznania?
Moderus Gamma - tak nazywa się nowy niskopodłogowy tramwaj, który swoją premierę będzie miał w 2009 r. Taki pojazd będzie prawdopodobnie woził poznaniaków, bo wyprodukuje go spółka córka MPK
Przybywa kandydatów do PYRAmidy 2007
Coraz więcej domów jedno- i wielorodzinnych zgłaszacie do plebiscytu na najlepszy budynek minionego roku. I o to właśnie chodziło!
archiwum
SPORT
Lech Poznań blisko 9 milionów
Polska Liga Mistrzyń, czyli drogo, ale warto
Klasy lekkoatletyczne w Poznaniu
Z Italii do Lecha Poznań
Awans na igrzyska jest, mistrza świata nie ma...
"Skorpiony" przegrały na torze w Gnieźnie.
Młody Lech Poznań także lepszy od młodego Gór...
archiwum sportowe
 
 
 
 
 
 

Serwis informacyjny - Miasto Poznań - Wiele cennych informacji o mieście Poznań: poznań, poznan, knajpy poznań, hotele poznań, noclegi poznań, muzea poznań, puby poznań, kina poznań, hotel poznań, hotele w poznaniu, noclegi w poznaniu, knajpy poznań, poznań zabytki, zabytki poznania, restauracja w poznaniu, restauracje poznań, restauracja poznań, kluby w poznaniu, kluby poznań, klub poznań, fotografia ślubna Kraków, knajpy w poznaniu, knajpa w poznaniu, koncerty w poznaniu, koncert poznań, koncert w poznaniu, mpk, mpk poznań, rozkład mpk, mapa poznania, plan poznania, historia poznania, wynajem samochodów poznań, agencje towarzyskie poznań, agencja towarzyska poznań.