| ARCHIWUM PRASOWE |
| Euro 2012 - stawka większa niż mecze. |
Finały piłkarskich Mistrzostw Europy 2012 r., które ma szansę rozegrać Polska z Ukrainą, to szansa dla Poznania, jakiej chyba jeszcze nie miał.
To bardzo ważny dzień dla Poznania, bowiem nie walczy on tylko o fajną sportową imprezę za pięć lat. Walczy o gigantyczne możliwości, jakie ta impreza z sobą niesie.
O Euro 2012 starają się: Polska wraz z Ukrainą, Węgry z Chorwatami oraz Włochy. Decyzja zapadnie w środę około południa podczas obrad UEFA w walijskim mieście Cardiff. Bezpośrednią transmisję z ceremonii przeprowadzi TVP. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny apeluje o to, aby poznaniacy trzymali kciuki i przeżywali niemałe emocje podczas głosowania wspólnie. W środę od rana na pl. Wolności, w pobliżu redakcji "Gazety Wyborczej", zostanie ustawiony telebim, wokół którego mogą gromadzić się mieszkańcy miasta.
Mieszkańcy Poznania dotąd stawiali się licznie na wszelkie akcje związane z naszą walką o Euro 2012. Apelujemy zatem raz jeszcze - przyjdźmy ten ostatni raz na pl. Wolności, aby wspólnie przekonać się, jaki jest efekt naszych starań i wziąć udział w historycznym wydarzeniu.
Jakie mamy szanse? Tak naprawdę nikt nie wie. W Polsce nie brakuje entuzjastów, którzy wskazują na merytoryczne argumenty, zwłaszcza duży rynek zbytu (w Polsce i na Ukrainie mieszka 85 mln ludzi). Sceptycyzm jest jednak spory. 72 proc. Polaków widzi korzyści w otrzymaniu przez nas Euro 2012, ale tylko 47 proc. wierzy w to, że je otrzymamy.
Bukmacherzy Williama Hilla stawiają przede wszystkim na Włochy, w drugiej kolejności na Węgrów i Chorwatów, a na końcu na nas. Być może jest to pokłosie wyników głosowania pierwszej rundy, w której taka była właśnie kolejność.
Wyniki podczas pierwszej rundy
Włochy - 11 głosów
Węgry i Chorwacja - 9 głosów
Polska i Ukraina - 7 głosów
------------------------------------
Turcja - 6 głosów
Grecja - 2 głosy
Rosja - wycofała się
Azerbejdżan - wycofał się
Przypomnijmy jednak, że obecne głosowanie w niczym nie będzie przypominać tamtego. Wówczas to głosujący wskazywali trzy kandydatury, więc trudno, aby w tej trójce nie znaleźli się Włosi. Tak, to na pewno jedna z trzech najlepszych kandydatur, trudno się z tym nie zgodzić. I tak właśnie wskazało 11 z 12 członków UEFA. Nas w trójce widziało siedmiu z nich. Teraz będą musieli oni jednak wskazać tylko jedną, najlepszą kandydaturę.
Polska i Ukraina o mistrzostwa ubiegają się po raz pierwszy, co często jest wskazywane jako argument przeciw. Przypomnijmy, że i Portugalia, do której często się odwołujemy, otrzymała mistrzostwa w 2004 r. za pierwszym podejściem.
Węgrzy startują już po raz trzeci. Najpierw próbowali sami, potem z Austrią, a teraz - z Chorwacją. Włosi z kolei organizowali finały dwukrotnie - w 1968 i 1980 r., a do tego jeszcze dwa mundiale.
Dotychczasowi organizatorzy finałów ME
1960 Francja
1964 Hiszpania
1968 Włochy
1972 Belgia
1976 Jugosławia
1980 Włochy
1984 Francja
1988 RFN
1992 Szwecja
1996 Anglia
2000 Belgia i Holandia
2004 Portugalia
2008 Austria i Szwajcaria
Żadnym argumentem nie może być też poparcie udzielone niedawno Polsce i Ukrainie przez szefa FIFA Seppa Blattera. Popiera on bowiem każdego, kto go poprosi - udzielił go np. niedawno także Włochom.
Poznań jest liderem polskich miast zaproponowanych do organizacji mistrzostw. Na razie zgłosiliśmy cztery ośrodki z dwoma kolejnymi - Chorzowem i Krakowem - w rezerwie. Niewykluczone jednak, że turniej finałowy 2012 r. zostanie powiększony do 24 drużyn lub też nawet bez powiększania UEFA zgodzi się na organizację imprezy w 12 miastach, zamiast 8. Byłyby to wtedy: Poznań, Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Chorzów i Kraków ze strony polskiej oraz Kijów, Donieck, Dniepropietrowsk, Lwów, Odessa i Charków ze strony ukraińskiej.
Na razie Poznań jest wytypowany do organizacji meczów grupowych. Chorzów, Gdańsk i Warszawa mają organizować mecze ćwierćfinałowe, a Warszawa - także półfinał i mecz otwarcia. - To na razie wstępne propozycje. Niewykluczone, że zostaną zmienione - mówi Michał Nykowski, szef projektu Euro 2012. - Będziemy się ubiegać o organizację minimum ćwierćfinału, a może i półfinału - zapowiada Maciej Frankiewicz, wiceprezydent Poznania.
Korzyści, jakie może odnieść Poznań, jeśli w środowe południe usłyszymy "tak", są ogromne. Punktem odniesienia jest Portugalia, która organizowała Euro 2004 r.
Mistrzostwa Europy 2004 r. w Portugalii:
- obejrzało 1,1 mln kibiców, w tym 600 tys. zagranicznych
- transmitowało 239 stacji telewizyjnych
- przeprowadzono 30 tys. godzin transmisji do 200 krajów na całym świecie
- obejrzało je łącznie 8 mld widzów, z czego 270 mln osób oglądało mecz finałowy
Zyski z portugalskich mistrzostw:
- Portugalię odwiedziło 600 tys. zagranicznych kibiców
- każdy został w tym kraju średnio przez 7 dni
- każdy wydał w tym czasie średnio 1320 euro
- łącznie kibice ci zostawili zatem 792 mln euro
- badania wskazują, że 80 proc. gości zagranicznych odwiedzających Polskę służbowo wraca tu potem turystycznie
- stworzono stanowiska pracy na 36 150 tzw. osobolat - brzmi to okropnie, ale "osoborok" to wskaźnik zatrudnienia jednej osoby przez jeden rok
- wartość reklamowa mistrzostw w portugalskich mediach wyniosła 113 mln euro
- inwestycja w obiekty sportowe to 795 mln euro, czyli tyle, ile zostawili w Portugalii sami zagraniczni kibice
- przed 2004 r. turyści zostawiali w Portugalii rocznie 179 mln euro, a po 2004 r. - 357 mln euro
Kto i ile ekstra zarobił podczas Euro 2004 w Portugalii:
- transport do Portugalii (głównie linie lotnicze, także kolej, linie autobusowe i autostrady) - 91,5 mln euro
- hotele 69,6 mln euro
- handel 43,4 mln euro
- gastronomia 40 mln euro
- rozrywka 7,9 mln euro
- transport po Portugalii 6,6 mln euro
źródło: materiały sztabu projektu Euro 2012
Radosław Nawrot
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |
|
|
 |
|
|
 |
| MEDIA O POZNANIU |  |
| Moderus Gamma - tramwaj dla Poznania?
| |
Moderus Gamma - tak nazywa się nowy niskopodłogowy tramwaj, który swoją premierę będzie miał w 2009 r. Taki pojazd będzie prawdopodobnie woził poznaniaków, bo wyprodukuje go spółka córka MPK |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
|
|
 |
|
|